Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 093 861 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Blog zawieszony.

niedziela, 11 kwietnia 2010 16:21
Na czas nieokreślony zawieszam bloga.


<*> znicz pamięci ofiar katastrofy w Smoleńsku - 10.04.10r.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Brak odwagi - często ktoś przez to cierpi. [30 kwietnia...]

środa, 06 maja 2009 15:27
Kochani, bardzo się cieszę, że piszecie do mnie na GG. W niedługim czasie postaram się wrzucić na bloga kilka historii, które mi opowiadacie. Staram się Wam odpisywać, ale to niestety nie jest takie proste... Jednak bardzo Wam dziękuję!
Pozdrawiam szczególnie Mniuśkę - Monikę, której historię niedługo dodam na blog.

Dzisiaj niestety poruszę dość przykry temat: OBOJĘTNOŚĆ.
W pierwszym poście zaznaczałam, że pomoc innym jest rodzajem wolontariatu. Dziś czuję się podle...
Kilka dni temu, wracając ze szkoły, zauważyłam biegnącą kobietę - wiedziałam, że przed kimś ucieka. Za nią mężczyzna wykrzykiwał obelgi. Mało tego zaatakował ją. Widziałam jak bił ją... Oczywiście - pierwsza rzecz, jaką chciałam zrobić, to sięgnięcie po telefon komórkowy i tak dobrze wszystkim znany numer 997
Nie mogłam tego zrobić, zobaczyłam kilku kolejnych chłopaków, którzy, tak jak się spodziewałam, byli kolegami od butelki tamtego.
I wtedy szybko ruszyłam dalej. Nie mogłam wykrzesać żadnej konkretnej myśli, miałam zablokowany głos.
Tutaj - w maleńkiej mieścinie, w której tak naprawdę wszyscy się znają - też jest przemoc! W takiej sytuacji nie należy milczeć!
Nie wiem, co się działo dalej, ale moje tchórzostwo, przerażenie mogło bardzo wiele zepsuć. Mogło zniszczyć życie tamtej kobiety. Nigdy wcześniej nie byłam w podobnej sytuacji, może dlatego nie wiedziałam, jak się zachować. Ale wiem jedno: następnym razem muszę być przygotowana. Panika i nerwy na bok.

Im mniej możemy zrobić, tym bardziej starajmy się pomagać...

Życzę Wam, abyście zawsze w podobnych sytuacjach potrafili znaleźć w sobie siłę i odwagę, by przeciwstawiać się złu i przemocy.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

XVII Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

niedziela, 11 stycznia 2009 14:44
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, to fundacja charytatywna, której celem jest działalność w zakresie ochrony zdrowia, polegająca na ratowaniu życia chorych osób, w szczególności dzieci, działanie na rzecz poprawy stanu ich zdrowia, jak również na działaniu na rzecz promocji zdrowia i profilaktyki zdrowotnej. Najbardziej znaną formą działalności fundacji jest coroczna, ogólnopolska impreza rozrywkowo-medialna o charakterze charytatywnym, nazywana Finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Podstawowym elementem Finału jest granie "wielkiej orkiestry", czyli odbywające się w całej Polsce (a także poza granicami) koncerty, z których dochód przeznaczany jest na cele Fundacji. W czasie finału organizowanych jest również wiele innych form zbiórki funduszy, z których najważniejsza jest publiczna kwesta na ulicach miast prowadzona przez wolontariuszy. Zgromadzone pieniądze są za każdym razem przeznaczane na z góry ustalone cele związane z ochroną zdrowia, szczególnie zdrowia dzieci.*
Już od siedemnastu lat pomagamy dzieciom. Z roku na rok, coraz chętniej uczestniczymy w tej akcji, o czym świadczą zbierane pieniądze. W sumie (nie licząc dzisiejszego Finału) jest to kwota  96 374 926, 94 zł.
Dziś zbierane są pieniądze na wczesne wykrywanie nowotworów u dzieci.

*-materiał zaczerpnięty ze strony  www.wikipedia.org
Dziękuję.



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

WYWIAD Z WOLONTARIUSZEM.

poniedziałek, 15 grudnia 2008 17:01
Rozmowa z Kamilem, uczniem III klasy Technikum nr 1 w Warszawie.

Neskaa: Chciałabym Ci zadać kilka pytań. Zgadzasz się na krótki wywiad?
Kamil: Boję się tych pytań, ale OK. <śmiech>
Neskaa: To prawda że jesteś wolontariuszem?
Kamil: Tak, jestem wolontariuszem od trzech lat.
Neskaa: Czy masz jakieś korzyści z pomagania?
Kamil: <śmiech> Powiedzmy że tak. Chociaż to zależy, co masz na myśli, jeśli chodzi o korzyści. Mam satysfakcję, kiedy mogę komuś pomóc. Każdy człowiek na Ziemi żyje w jakimś celu. I każdy chce wypełnić swoją rolę, a moją rolą jest to, by być potrzebnym.
Neskaa: Wysoko sobie stawiasz poprzeczkę... Uczysz się, grasz w drużynie piłki nożnej i koszykówki, jesteś wolontariuszem... Jak to wszystko ze sobą godzisz?
Kamil: Tu akurat mam małe problemy. Ale zawsze jest jakieś rozwiązanie...
Neskaa: Na czym polega Twoja działalność w wolontariacie?
Kamil: Przeważnie jest to pomoc dzieciakom w Domu Dziecka. Często kupujemy im jakieś drobne prezenciki, a one są takie szczęśliwe... To są naprawdę niezapomniane chwile. I nawet nie chodzi o to, że mamy coś dla nich, tylko one nas poznały i wiele razy same chcą porozmawiać z nami o swoich problemach, czy smutkach... To jest serio... wspaniałe.
Neskaa: Co cechuje wolontariusza?
Kamil: Cierpliwość. Uśmiech. No i zrozumienie...
Neskaa: Dziękuję za rozmowę. Życzę powodzenia w dalszej działalności!

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

WYWIADY.

niedziela, 14 grudnia 2008 18:35
Wywiad na temat wolontariatu:

Rozmowa z Andrzejem, uczniem klasy maturalnej Liceum Ogólnokształcącego w Łosicach.

Neskaa: Czy zgadzasz się na krótki wywiad na temat wolontariatu?
Andrzej: Jasne. Słucham.
Neskaa: Czy jesteś wolontariuszem?
Andrzej: Nie, nie kręci mnie to...
Neskaa: Co myślisz o wolontariacie? Czy nie wydaje Ci się, że to pomoc "na pokaz"?
Andrzej: Zgadzam się, uważam że w liceum i w ostatniej klasie gimnazjum to jest bez sensu bo pomagając innym traci się swój wolny czas który można poświęcić na naukę i odpoczynek. Miałem koleżanki które były wolontariuszami i narzekały...
Neskaa: Czyli uważasz, że pomoc innym to marnowanie czasu? Czy dobrze zrozumiałam?
Andrzej: Nie uważam wolontariatu za marnowanie czasu to jest dobre ale w 1 i 2 klasie gimnazjum, ewentualnie w wakacje.
Neskaa: Dlaczego akurat w 1 i 2 klasie gimnazjum? Czy klasa 3 nie jest odpowiednia na bezinteresowność i pomoc?
Andrzej: Uwierz mi w 3 klasie warto się skupić na egzaminie gimnazjalnym i na ocenach na świadectwie, bo to będzie bardzo ważne później
Neskaa: Oczywiście, zgadzam się z Tobą. Ale można te dwie rzeczy połączyć ze sobą.
Andrzej: Ja bym nie połączył chociaż jestem raczej zoorganizowanym chłopakiem
Neskaa: Myślę, że jednak nie ma rzeczy niemożliwych. :-) Bardzo Ci dziękuję za rozmowę.

W następnych postach znajdziecie wywiady z innymi osobami. Jak ludzie mają odmienne zdania...
Pozdrawiam.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

WOLONTARIAT I ŻYCIE CODZIENNE.

niedziela, 14 grudnia 2008 17:27
To nie jest mój pierwszy blog, nie pierwszy raz muszę pisać wstęp, pierwszy post. A jednak zawsze jest tak samo: nie mam pojęcia, co powinnam tu zawrzeć.
Chciałam poruszyć temat wolontariatu. Mam nadzieję, że także i Wy - Czytelnicy będziecie komentować i dyskutować na ten temat. Może ktoś z Was jest wolontariuszem? Może ktoś chciałby coś opowiedzieć? Jeżeli macie jakieś uwagi, czy ciekawe historie, piszcie na moje GG: 10295275, a ja zamieszczę to w  następnych  postach.
W moim miasteczku niestety nie ma wolontariatu. Owszem, organizowane są zbiórki pieniędzy na WOŚP, PCK i tym podobne cele charytatywne. Jednak zauważam, jak mało ludzi się włącza w takie akcje.
Jeśli chodzi o mnie, nie piszę się na chodzenie z puszką i zbieranie pieniędzy.
Wolontariat to nie tylko ta najprostsza, chociaż równie potrzebna, pomoc finansowa, ale też wsparcie duchowe. I tą jest chyba trudniej okazywać.

Wolontariat... Tyle razy słyszymy to słowo. Co ono na prawdę oznacza?
Wielu ludzi uważa to za pomoc innym. Często robią to tylko dlatego, że taka jest moda. Tylko czy tak powinno być?
Dziwi mnie, kiedy widzę młodego chłopaka, siedzącego wygodnie w autobusie, a obok niego stoi kobieta, zniszczona przez wiek, z ciężkimi zakupami w rękach. Często udajemy, że nie zauważamy takich sytuacji, odwracamy głowę, by można było udać osobę nieświadomą, niewinną... Dlaczego tak się dzieje?

Moim zdaniem wolontariat to także codzienność. Nie trzeba być zapisanym, by być wolontariuszem. Przykład? Pomoc starszej osobie w niesieniu zakupów, czy wyprowadzenie psa sąsiadki na spacer.
Po pierwsze, kiedy widzisz, że coś złego dzieje się wokół Ciebie, nie bądź obojętny...

Tak często dostrzegam pogardliwe spojrzenia na osoby z zespołem downa. W oczach widza jest, niestety, bardzo często wstręt, strach. Zupełnie, jakby osoba chora była gorsza... Przeraża mnie taka ludzka nietolerancja. Ktoś przez to cierpi...
A wystarczyłby drobny gest, zwykły uśmiech...
Myślę, że na tym polega wolontariat. To życie codzienne... Tylko trzeba umieć żyć, by niczego nie żałować i dawać innym radość, a nie cierpienie.

Komentujcie, dyskutujcie.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

środa, 16 kwietnia 2014

Licznik odwiedzin:  2 155  

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

Archiwum

O mnie

Pytania i uwagi: GG 10295275

Uczennica I klasy technikum w małym miasteczku na wschodzie Mazowsza.

Autorka: Agnieszka Z.

O moim bloogu

Wolontariat - to, co kojarzy nam się z pomocą, bezinteresownością... Zapraszam do komentowania, zadawania pytań, dyskusji na temat wolontariatu.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2155

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl